kosmetykaTę umiejętność każda pani musi opanować naprawdę bezbłędnie, nie warto przecież eksperymentować kosztem własnego wyglądu: mamy tylko jedną twarz. Niech jak najdłużej pozostanie świeża i ładna.

Oczywisty jest tylko jeden fakt: przynajmniej dwa razy dziennie, rano i wieczorem, trzeba starannie usunąć z twarzy wszelkie zanieczyszczenia, takie jak pył, kurz czy resztki kosmetyków. Z taką koniecznością zgadza się każda z nas.

Niedopuszczalne jest również pozostawienie na noc makijażu, o ile zależy nam na zachowaniu świeżej, zdrowej cery. Reszta, czyli jak prawidłowo należy przeprowadzić demakijaż, nie wydaje się tak prosta.

Mydło – wróg czy sprzymierzeniec?

Przez całe lata już małe dzieci uczono, że mydło to wierny i dobry przyjaciel – pomaga utrzymać ciało w czystości, a przy tym niszczy bakterie. Minęło nieco czasu, rozwinęła się niebywale kosmetyka, pojawiły się najpierw mleczka oraz śmietanki do demakijażu, potem toniki, „mydła bez mydła” – i znów powstał dylemat. Zaczęto głosić opinie, że szanująca swą cerę kobieta nie powinna używać do demakijażu ani mydła, ani wody. Stwierdzono, że mydło, choć bardzo dokładnie usuwa łój i brud z powierzchni skóry, jednocześnie zbyt mocno odtłuszcza skórę, a także zmniejsza jej kwasowość (samo ma odczyn zasadowy). Jednak wiele pań pozostało wiernych mydłu, ponieważ twarz wydaje im się tylko wtedy naprawdę czysta, kiedy umyją ją swoim ulubionym mydełkiem. Być może miały rację, bo dziś  w prasie znowu ukazują się artykuły biorące w obronę mydło.

Mydło bardzo dobrze oczyszcza twarz z resztek makijażu, ale jeśli po umyciu twarzy twoja skóra jest ściągnięta albo odczuwasz pieczenie, powinnaś zastosować do demakijażu inne środki.

Coraz bardziej popularne stają się „mydła bez mydła”, które doskonale oczyszczają twarz i przypominają prawdziwe mydełko, lecz mają pH niższe niż

Mleczko czy pianka?

Nowoczesne środki do demakijażu mają mnóstwo zalet i zwykle, jeśli ktoś zacznie je stosować, szybko polubi. Do wyboru mamy preparaty o rozmaitej konsystencji i zapachach, przystosowane do cery o różnych wymaganiach. Dla alergików produkuje się mleczka bezzapachowe. Zawierają one w swojej recepturze aktywne kosmetyczne wyciągi roślinne, działające przeważnie łagodząco i nawilżające na skórę.

Żele, pianki oraz mleczka do demakijażu są łagodniejsze niż mydła, lecz nie mniej skuteczne – bardzo dobrze usuwają z naszej skóry wszelkie zanieczyszczenia. Ich wielkim plusem jest to, że nie odtłuszczają nadmiernie skóry (mają kwaśność pH).

Jak działa pianka?

Demakijaż za pomocą kosmetycznej pianki jest bardzo prosty. Nakładamy na twarz odrobinę delikatnej, kremowej substancji i rozmasowujemy ją lekko. Po zetknięciu z wodą na powierzchni skóry wytwarza się pianka. Preparat możemy zetrzeć wilgotną watką.

Co wybrać?
Wybór mleczka, żelu czy też pianki do demakijażu to przede wszystkim kwestia indywidualnych upodobań.

Jeżeli chcesz zrezygnować z tradycyjnego mydła, możesz na początku zastąpić je „mydłem bez mydła”, które będziesz mogła zmywać dużą ilością wody (najlepiej przegotowanej albo nawet mineralnej).

Jeżeli właśnie kontaktu z wodą chciałabyś zaoszczędzić suchej albo wrażliwej skórze, szczególnie źle znoszącej kontakt z wodą z kranu, powinnaś sięgnąć po mleczko i tonik, a potem nałożyć na twarz odpowiedni krem.

Toniki

Toniki stosujemy zawsze już po oczyszczeniu twarzy mleczkiem czy śmietanką kosmetyczną. Najlepiej oczywiście, kiedy użyjemy preparatów tej samej firmy, ponieważ ich działanie wzajemnie się uzupełnia.

Kupując tonik, zwróć koniecznie uwagę na to, czy jest odpowiedni dla twojej cery: ta sama firma kosmetyczna proponuje bowiem dwa albo trzy preparaty tonizujące: do cery suchej, tłustej oraz normalnej.

Warto dodać, że nowoczesne toniki zawierają wiele cennych ekstraktów roślinnych o działaniu pielęgnacyjnym dla naszej skóry, są natomiast przeważnie całkowicie pozbawione dodatku alkoholu, działającego zbyt silnie, zbyt agresywnie na cerę.

Tonik ma formę płynną, najwygodniej więc nałożyć go na twarz, posługując się watką. Zwilżamy watkę tonikiem i natrzepujemy nim buzię.

Toniki w przyjemny sposób odświeżają cerę i łagodzą podrażnienia, przygotowując skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.

Ostatnio pojawiają się coraz częściej w sprzedaży preparaty, które łączą w sobie cechy mleczka i toniku. Z pewnością „tonik i mleczko w jednym” to efekt pewnej mody w kosmetyce, ale również propozycja dla tych pań, które rano bardzo się spieszą do pracy i chciałyby skrócić czas poświęcony na pielęgnację urody.

Warto wiedzieć

Do zmywania twarzy zamiast mleczka kosmetycznego można użyć przegotowanej wody, w której przez 12 godzin moczyły się płatki owsiane lub siemię lniane.

Do oczyszczania skóry można używać również masła kakaowego i oryginalnej oliwy.

Tonik można zastąpić przegotowaną wodą, w której moczyły się przez dwa dni skórki z jabłek.