wino1Przed nadchodzącymi świętami warto sobie przypomnieć kilka podstawowych zasad serwowania tego trunku. Dzięki nim możesz zostać prawdziwym mistrzem ceremonii.

Naszym spotkaniom często towarzyszy lampka wina. Ten szlachetny  trunek podniesie walory zwykłego obiadu, a także uświetni uroczystą kolacje. Warto wiec wiedzieć, jak należy go podawać.

Do serwowania wina wybieramy kieliszki z cienkiego, bezbarwnego szkła lub gładkiego kryształu. Wina czerwone podajemy w większych kieliszkach, o pojemności do 250 ml. Do win białych odpowiednie jest szkło o pojemności około 150 ml. Kieliszki zawsze wypełniamy najwyżej do dwóch trzecich wysokości. Bukiet wina rozwinie się lepiej, gdy będziemy mogli „zakręcić” kieliszkiem. Pamiętajmy, by trzymać go zawsze za nóżkę, nigdy zaś za czaszę,

Chłodzić czy nie?
Białe wina podajemy w temperaturze 10-14°C. Tu obowiązuje bardzo prosta zasada: im słodszy trunek, tym bardziej powinien być schłodzony. Na ogół wystarczy umieścić butelkę na godzinę przed podaniem w lodówce.
Wina czerwone najlepiej smakują, gdy mają temperaturę o kilka stopni niższą niż pokojowa, czyli 16-18°C. Jeżeli wino wydaje się nam zbyt ciepłe, włóżmy je do lodówki na 20-30 minut.

Liczy się kolejność

Wina białe podajemy przed czerwonymi, młodsze przed starszymi, lekkie przed cięższymi oraz wytrawne przed słodkimi. Najlepsze trunki zostawiamy na koniec biesiady, wtedy zostaną należycie docenione (i nie przyćmią tych nieco słabszych).
Przed rozlaniem do kieliszków trunek powinien się „uspokoić”. Dlatego nie podawajmy na stół butelek, które właśnie zostały przyniesione do domu. Warto otworzyć wino 30-60 minut wcześniej, żeby mogło przez ten czas pooddychać.

Bez sztywnych reguł

Kiedyś dobierano wina według ściśle określonych zasad: białe do drobiu, cielęciny, ryb, potraw z jajek, czerwone zaś do wołowiny, wieprzowiny i dziczyzny. Świat zdecydowanie odchodzi od tego kanonu. Liczy się przede wszystkim nasz indywidualny gust, nie pozwólmy sobie niczego narzucać. Szukajmy własnych połączeń i smaków. Warto zaufać swemu zmysłowi smaku i być otwartym. Nie dublujmy jednak smaków; słodkie wino zamiast podkreślić smak deseru, zagłuszy go. Zastąpmy je np. białym półwytrawnym i spróbujmy wyczuć różnicę.