Moda na ombre nie ustaje – najpierw opanowała nasze stroje, włosy, paznokcie, a teraz przyszła kolej na wnętrza. Ściany w przenikających się tonach to najnowszy wnętrzarski trend. Jak go wprowadzić w swoich czterech kątach?

Świetna alternatywa

Gradienty są doskonałym rozwiązaniem – dzięki nim nasze ściany nie są smutne czy nudne, a przestrzeń nabiera niebanalnego charakteru. Nie musimy wybierać jednolitych kolorów. Warto, by niezależnie od pory roku, wnieść do naszych wnętrz trochę ciepła i pozytywnej energii. Nasz dom zyska dodatkowy akcent, który będzie przyciągał uwagę zarówno domowników, jak i gości. Ściany ombre sprawdzą się w nowoczesnych wnętrzach lub w stylu loftowym. Choć delikatne barwy możemy wykorzystać praktycznie w każdym pomieszczeniu – ważne jest, by odpowiednio je dobrać.

Odpowiedni kolor

Kluczowy jest dobór barw do wystroju, detali, by wnętrze stanowiło spójną całość. Najpopularniejsze są cieniowania z użyciem bieli, ponieważ idealnie rozmywa ona inne barwy, kontrastując i łagodząc je. „Surowy”, minimalistyczny wygląd stworzy połączenie bieli z szarością. Jeżeli zależy nam na wniesieniu koloru do naszych czterech ścian, możemy połączyć błękit z turkusem. To szczególnie trafny pomysł, gdy mamy białe meble. Ponure wnętrza ożywią żółcie, pomarańcze. Do kobiecych pokoi polecane są fiolety czy róże. Dzięki cieniowanym ścianom, możemy się zrelaksować i odprężyć, dlatego dobrze jest stworzyć ją w miejscu, gdzie wypoczywamy.

Jak wykonać?

Ta metoda jest dość prosta w wykonaniu. Potrzebne nam będą pędzle, wałek malarski i farby, na które się zdecydujemy. Przed malowaniem należy zabezpieczyć wszystkie meble przy pomocy folii, a na podłodze ułożyć gazety. Listwy, gniazdka i włączniki zaklejamy papierową taśmą papierową. By emulsja lepiej się trzymała, ściany pokrywamy podkładem. Zaczynamy od pokrycia ścian najjaśniejszym kolorem i czekamy aż wyschnie. Wybieramy miejsce, w którym ma nastąpić zlanie się kolorów – możemy zaznaczyć je ołówkiem. Nie musimy się martwić o to, że linia nie jest prosta – ombre jest niejednolite.Malowanie drugim kolorem zaczynamy od dołu, stopniowo przesuwając się ku górze przy pomocy wałka. W miejscu połączenia barw, gdy jeszcze farba całkiem nie wyschła, rozcieramy pędzlem granicę między kolorami. Dzięki temu, uzyskamy efekt przenikania. Jednak, jeśli sami nie chcemy się na to decydować, warto wynająć firmę, która wykona dla nas malowanie ścian w Warszawie, czy innym większym mieście.