Drogie Panie! Ten weekend spędziłem na Festiwalu Smaków Regionalnych. To prawdziwe święto dla każdego, kto kocha tradycyjne jedzenie. Kolejki do stoisk tylko potwierdzają, że polska jakość jest bezkonkurencyjna.
Oto co udało mi się kupić do domowej spiżarni:
Prawdziwe pieczywo
Zapach świeżego chleba przyciągał z daleka. Wybrałam:
- Chleb żytni bez drożdży (klasyczny oraz z pestkami dyni).
- Słodką chałkę i bakaliowy keks.
- Na miejscu zjadłam pyszną kromkę ze smalcem, ogórkiem, rzodkiewką i cebulką.

Sery od gwiazd ekranu
Niezwykle miłym akcentem była wizyta na stoisku Farmy Mlecznej „Pokaniewo Złote Jabłko”. Okazało się, że obsługują je sami właściciele – jedni z bohaterów serialu „Rolnicy z Podlasia”. To bardzo sympatyczni ludzie! Kupicie u nich świetną Goudę, sery podpuszczkowe oraz ser typu feta. I nawet awaria maszynki nie spowodowała widocznego stresu. Dobrych ludzi miło spotkać.

Specjały z Gdańska
Zajrzałem też do stoiska smaksera.pl (Delikatesy w Gdańsku). Mają tam doskonały wybór serów dojrzewających. Skusiłem się na wyrazisty Ementaler oraz ser Raclette, który idealnie nadaje się do zapiekania.

Coś na deser
Na koniec kupiłem kilka pięknych czekoladek od Laurence Galerie de Chocolat. Są tak ładne, że aż żal je jeść!

















