
Leworęczny jest prezydent Bill Clinton, podobnie jak jego poprzednik George Bush. Wśród osób leworęcznych jest wielu muzyków, wybitnych matematyków, artystów malarzy. Leworęczność nie zamyka więc drogi do kariery, choć jej z pewnością nie ułatwia.
Od najmłodszych lat
Chyba każdy z nas zetknął się z człowiekiem w zasadzie praworęcznym, który jednak „zawdzięcza” swą praworęczność bezwzględnemu przymusowi, jakiego doświadczył w dzieciństwie. Od najwcześniejszych lat życia dostawał po łapach zawsze wtedy, gdy próbował pisać czy szyć ręką silniejszą, sprawniejszą, czyli lewą. Nic dziwnego, że z takimi dziećmi często kłopoty zaczynały się już w przedszkolu. Pracowały wolniej od innych, mniej precyzyjnie, mniej chętnie. Czy zmuszane do posługiwania się prawą ręką osiągnęły w dorosłym życiu to, co mogłyby, realizując swoje naturalne predyspozycje? W każdym razie psychologowie zauważyli, że dziecko już w czwartej klasie nie ma szans na wyćwiczenie lewej ręki, jeśli od dzieciństwa, wbrew sobie, używało prawej.
Świat dla praworęcznych
Na szczęście czasy się zmieniły. Dziś nikt już nie wymusza posłuszeństwa w szkole silnym uderzeniem linijki w dłoń, co znamy z opowiadań starszych osób i starych filmów. Nie znaczy to jednak, że życie osób leworęcznych usłane jest różami. Oto pierwszy z brzegu przykład. Jak trudno nalać wodę rondelkiem, czyli garnkiem z długą rączką i dzióbkiem z boku, jeśli weźmie się go do lewej ręki. Po prostu jest tak ukształtowany, żeby wygodnie było się nim posługiwać osobom praworęcznym. To samo z żelazkiem, różnymi narzędziami. A przecież nie chodzi wyłącznie o wygodę. Jeśli osoba leworęczna obsługuje maszynę zaprojektowaną dla osoby praworęcznej, może być to niebezpieczne i dla niej samej, i dla innych.
Odpowiedzialny jest mózg
Odpowiedź na pytanie, dlaczego zdarzają się osoby leworęczne, choć większość ludzi posługuje się prawą ręką, jest prosta i skomplikowana zarazem. Mózg człowieka nie jest symetryczny i tak się składa, że w sterowaniu precyzyjnymi ruchami ręki wyspecjalizowała się półkula lewa, która rządzi prawą połową ciała, a więc i prawą ręką. Zdarza się jednak, że coś się tu pomyli i podział ról między obu półkulami mózgu będzie inny. Przyczyną pomyłki może być nadmiar męskich hormonów w organizmie ciężarnej kobiety lub urazy okołoporodowe, ale także gen leworęczności, którego istnienie naukowcy podejrzewają, choć go dotąd nie znaleźli.
Tak czy inaczej faktem jest, że osób z natury leworęcznych jest znacznie więcej, niż się wcześniej wydawało. Kiedy wreszcie pozwolono dzieciom na używanie dowolnej ręki, okazało się, że co dziesiąty nastolatek pisze i wykonuje inne precyzyjne, czynności lewą ręką. W starszym pokoleniu zdarza się to tylko co trzydziestej osobie.