odżywianieKalorie czy punkty: porównaj, oceń i działaj

Wśród setek propozycji dietetycznych łatwo się pogubić. Dotychczas liczyliśmy kalorie, teraz pojawiają się rozmaite diety, w których sumuje się punkty przypisane poszczególnym produktom. Diety punktowe są wynikiem wieloletnich poszukiwań prostszych i przyjemniejszych metod tracenia wagi. Te oparte na liczeniu kalorii mają bowiem swoje wady. Osoby z nadwagą często nie są w stanie wytrzymać konieczności ciągłego liczenia i drastycznych cięć w menu (dania są mocno odchudone i mieszczą się na deserowym talerzyku).

Diety bezpieczne dla zdrowia

Żywieniowcy twierdzą, że najlepszą metodą odchudzania jest stosowanie tak skomponowanych diet niskokalorycznych, które w przyszłości (po etapie tracenia wagi), trochę zmodyfikowane i wzbogacone, staną się wzorcem zdrowego jadłospisu na całe życie. Oczywiście oprócz diety nieodzowna jest większa aktywność fizyczna.
Specjaliści twierdzą, diety oparte na obliczaniu kalorii (gdy górna granica wynosi 800-1200 kcal) są skuteczne, a także bezpieczne, jeśli dostarczają organizmowi wszystkich potrzebnych składników pokarmowych. Przestrzegają jednak, że długotrwałe niewłaściwe odchudzanie grozi niedoborem witamin i minerałów, a co za tym idzie – zaburzeniami w pracy wielu narządów wewnętrznych. Dobra dieta nie może powodować takich skutków ubocznych jak np. osłabienie, anemia czy zwiększona podatność na infekcje.

Codziennie jedz:

  • dużo warzyw;
  • chude produkty mleczne;
  • małą ilość chudych ryb, chudego mięsa i wędlin;
  • około 20 g tłuszczów roślinnych (zawierają niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe;
  • umiarkowaną ilość mało słodkich owoców i produktów pełnoziarnistych (kasz, ryżu, chleba).

Dlaczego wymyślono punkty?

W dietach punktowych każdemu produktowi przypisana jest zamiast kalorii określona liczba punktów (np. węglowodanowych lub tłuszczowych). Wyznaczona jest też ich dozwolona dzienna norma.. Wymyśla się je, by ułatwić liczenie i samodzielne komponowanie posiłków w ramach kuracji odchudzającej.

Na czym polega atrakcyjność punktów

W dietach punktowych wybór potraw zależy od indywidualnych upodobań. Zezwalają one na kosztowanie prawie wszystkich produktów i jedzenie do syta wielu z nich. Są więc kuszącą propozycją dla osób z dużym apetytem, które szybko nuży monotonia diet niskokalorycznych, wyłączających np. tłuszcze.

Odrobina tłuszczu nie zaszkodzi

Do niedawna dietetycy zalecali osobom odchudzającym się unikanie tłuszczu jak ognia. Okazało się jednak, że wiele witamin (A, D, E, K) jest przyswajanych tylko w jego obecności . Diety drastycznie ograniczające tłuszcz powodują, że organizm sam zaczyna go produkować z glukozy zawartej we krwi, co wywołuje natychmiastowy wzrost apetytu.

Nie eliminuj, tylko ograniczaj

Dlatego zaleca się spożywanie niewielkich jego ilości. Aby ułatwić dawkowanie, wprowadzono pojęcie punktów tłuszczowych. Im więcej ich przypisano danemu produktowi, tym bardziej jest on „tłusty” i tuczący. Układając jadłospis, należy więc tak dobierać potrawy, by nie przekroczyć dziennej normy maksimum 20 punktów.

Uważaj, czy liczysz te punkty, o które Ci chodzi!
W publikacjach poświęconych odchudzaniu można znaleźć całkowicie odmienne rodzaje diet, które łączy jedynie nazwa „dieta punktowa” i obowiązuje liczenie punktów. Poza tym wszystko je dzieli.

W jednych (np. w diecie lotników) punkty oznaczają zawartość węglowodanów w produktach(wysokopunktowców należy unikać). Inne (np. niskotłuszczowa dieta gwiazd) przypisują punkty „całym” produktom, dopuszczając jedzenie wszystkiego, ale w granicach 15-20 punktów. W diecie wysokobiałkowej limit punktów ustala się zależnie od płci i wagi. Jeśli więc decydujesz się na którąś dietę, trzymaj się konsekwentnie jej punktacji